Agnieszka, to wspaniała mama wielu czynów-wspina się i pomaga w tym dzieciom, laminuje i podkręca rzęsy by były piękne, ach co ona nie robi ?! Przykład na to, że będąc Mamą można wiele zrobić i godzić obowiązki na przemian z przyjemnościami.
A na sesji towarzyszyła nam Marlenka, która niby miała zagadywać Lilkę i Olafa (ogromnego czworonoga), który spisał się na medal!
...Piszę niby, bo sesja zdjęciowa toczy się własnym torem, a Marlena stała się jej częścią. Wskoczyła w jedną z moich stylizacji i zakończyła z dorobkiem pięknych ujęć.
Nie wiesz co wybrać studio czy plener? Nie zastanawiaj się zróbmy jedno i drugie!