Speed sesja z cyklu u Cioci na imieninach. Olka wpada do mnie co roku przy okazji pewnego toruńskiego wydarzenia. Wtedy pakują się z Krakowa i pędzą do Grodu Kopernika relacjonować wyścigi samochodowe. To była dobra okazja, by złapać Ole vel Olilaj i Kubę vel Ptysia w ich uściskach.
Swoją drogą ciekawe czy za rok Ptyś również będzie tak adorował Jagódkę .