Do sesji Elif podeszłam bardzo sentymentalnie, dlatego, że niespełna rok temu wykonałam jej swoją pierwszą sesję w tym domu. To były pierwsze spusty migawki, kiedy wiedziałam, że zajmę się fotografią na poważnie. Pamiętam te przygotowania...Ech...nawet drzwi w pokojach nie było. Podłoga, niedokończona kuchnia…
Chciałam podarować Elif i jej sesję pełną dziecięcego zachwytu.
Tym razem napisała do mnie Babcia Elif, która poprosiła mnie o wykonanie zdjęć dziewczynom jak przylecą do Polski. I zrobiłyśmy to od razu jak wstały po długiej podróży.
Dziękuję!