To była moja pierwsza tak liczna sesja. Cztery kobiety i jeden Mężczyzna.
Przyjechali do mnie z Warszawy, wcześniej z Mamą-Asią, omówiłyśmy szczegóły dotyczące stylizacji, kolorystyki. Kiedy przyszedł czas sesji, wszystko było przygotowane.. Sukienki dla Dziewczynek od Konopki, sukienki dla Mamy od Szewskiej 7.
A Tacie doradziłam co ma zabrać.
Zaczęłyśmy od makijażu. W tym czasie Helenka jeszcze miała drzemkę. Następnie dobrałyśmy sukienki dla Basi i Izy, Mamy...Następnie powstało kilka ujęć w studio.
Zmiana stylizacji i plener. A tam zabawy, wygłupy swawola...Tak jest najlepiej. A w miedzy czasie powstało kilka cudownych portretów, które będą zdobiły ściany w rodzinnym domu.