Ksawery dotarł do studia w głębokim śnie i tak to sobie drzemał w objęciu Rodziców.
Raz w moich ramionach, raz w Taty i nic go nie ruszało...dopiero przebudził się na kolanach mamy i nie krył zdziwienia na swej pięknej 5 tygodniowej buzi jak się zorientował, że jest gdzie indziej…
Miałam za zadanie wykonać sesję lifestylową, pełną naturalności, ciepła i uścisków.
Melduje wykonanie zadania ;)